śmieszne prezenty
Mąż pyta:
- Jaka jest dzisiaj pogoda?
- Skąd mogę wiedzieć? Przecież jest straszna mgła i nic nie widać!
Do naczelnika więzienia przyszła żona jednego z więźniów (niestety, blondynka):
- Panie naczelniku, mam prośbę. Czy mógłby pan skierować mojego męża do jakiejś lżejszej pracy? Wygląda na zupełnie wyczerpanego.
- Ależ, co pani mówi? Przecież on pomaga nam prowadzić dokumenty w kancelarii.
- No tak, ale w nocy kopie jakiś tunel...
Blondynka mówi do blondynki:
- Weź się w garść!
- Mam za małą!
W pewnym mieście wynaleziono skuteczną maszynę do wykrywania kłamstw.
Dopiero bedziesz mogl jak dorosniesz i bedziesz mial do pepka.
Mija rok.
- Tatusiu. Czy moge isc do kina na film od 18 lat?
- Nie. Dopiero pojdziesz jak bedziesz mial do pepka.
Za rok sytuacja powtarza sie.
- Tatusiu. Czy moge isc na film od 18 lat?
- Nie. Dopiero jak bedziesz mial do pepka.
Na to jas chwyta swoja meskosc, przeklada przez ramie i probuje dociagnac do
pepka..
-O kurde jeszcze mi troche brakuje.
Tato, dlaczego ty masz 4 guziki przy rozporku, a ja tylko 2 ?
- bo ty masz malego ptaszka, a ja wiekszego.
Malec zobaczyl ksiedza w sutannie i wola:
- tato! ksiadz to chyba ma orla !
Siedza dwa bachory w lawce i gadaja:
- sluchaj, czy twoi rodzice podjadaja w nocy ?
- nie.
Pani nauczycielka w ramach zajec z
plastyki chciala sprawdzic czy dzieci
śmieszne prezenty zmysl plastyczny. Wiec pyta
sie dzieci jak by pomalowaly klase. Dzieci opowiadaja swoje wizje klasy
po malowaniu. Doszlo do Jasia , wiec mowi:
- w zasadzie to podoba mi sie tak jak jest, tylko tu na srodku sciany
pierdolnalbym szlaczek.
Po tych slowach nauczcielka zlapala sie za glowe i mowi do Jasia :
- Jasiu jutro widze cie tu z ojcem.
Na drugi dzien Jasiu przychodzi do szkoly z ojcem.
Czarownica efektowna majestatycznie pisze blaszane wiatraczki.